Wielka Brytania – Londyn

W pogoni za…. Myślę, że każdy kto choć raz był w Londynie zgodzi się ze mną, że to miasto  cały czas jest w ruchu. Nieustannie przez dzień i noc, minuta po minucie, sekunda po sekundzie, wszystko biegnie do przodu, wręcz pędzi. Będąc tam nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że to ja stoję nieruchomo pośród tego wielkiego, wręcz gigantycznego ludzkiego mrowiska. Spędziłam w Londynie parę dni, a dokładnie mówiąc sześć. Jednak każdego kolejnego dnia, gdy wstawałam rano gotowa do stoczenia walki z tym kosmopolitycznym molochem, padałam pokonana przez czas, który wydaje…