Jak spełniłam swoje marzenie?

Kiedy zaczynałam swoją pierwszą pracę, a było to gdzieś 11 lat temu ( byłam referentką w sekretariacie w szkole) nigdy nie przypuszczałam, że kiedykolwiek spróbuję swoich sił w  działalności gospodarczej. Owszem myślałam, że fajnie  byłoby robić to co się lubi, być swoim szefem, ale trzymała mnie moja strefa komfortu. Tak jak wszyscy bałam się tego co nieznane, bałam się ryzyka i  czy to w ogóle ma sens. Było dobrze – praca od 8 do 16, potem do domu i z głowy. Wszyscy, którzy mieli swoje firmy straszyli mnie, że na początku to brak czasu na cokolwiek, firma pochłania Cię jak ruchome piaski. Ale – do cholery pomyślałam – skoro oni tak mówią, a i tak ciągną ten wózek to czemu i ja mam nie spróbować? Innym się udało, to czemu  mi miałoby nie pójść? Po latach, które obfitowały w różne problemy, doświadczenia, coraz bardziej ten pomysł kiełkował w mojej głowie. Skonczyłam hotelarstwo i zawsze blisko mi było do turystyki. Uwielbiałam podróżować, zwiedzać, eksplorować nowe miejsca.Chciałam być pilotem wycieczek, ale życie w pewnym momencie wybrało za mnie. Pewnie jak większość z Was, wykształcenie to jedno, praca i życie drugie. Jednak sercem i duchem byłam blisko z podróżami. Przez te wszystkie lata tylko utwierdzałam się w przekonaniu, że to co lubię i kocham najbardziej to podróże i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Moje 30-ste urodziny były dla mnie przełomem. Robiąc podsumowanie swoich dotychczasowych osiągnięć – taki wiecie bilans zysków i strat, stwierdziłam, że jeśli teraz nie spróbuję, to później nigdy. Moim motorem napędowym był też mój mąż, który ciągle dawał mi do zrozumienia, że powinnam zająć się tym, co najbardziej lubię robić – czyli planowaniem podróży. I tak krok po kroku, powoli zaczęłam realizować to marzenie. Pewnie, że miałam momenty załamania, pytania czy to się uda i przyjmie, ale jeśli nie spróbujemy nigdy się nie dowiemy. Uważam, że lepiej spróbować i nawet jeśli coś nam nie pójdzie mieć tą satysfakcję, że próbowaliśmy, niż całe życie tylko o czymś marzyć, ale nic w tym kierunku nie robić. Czas pokaże czy miało to sens. Mam nadzieję, że tak. Zapraszam Was serdecznie do mojej ” Pracowni Podróży

Related posts

Leave a Comment

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.