Jak spełniłam swoje marzenie?

Kiedy zaczynałam swoją pierwszą pracę, a było to gdzieś 11 lat temu ( byłam referentką w sekretariacie w szkole) nigdy nie przypuszczałam, że kiedykolwiek spróbuję swoich sił w  działalności gospodarczej. Owszem myślałam, że fajnie  byłoby robić to co się lubi, być swoim szefem, ale trzymała mnie moja strefa komfortu. Tak jak wszyscy bałam się tego co nieznane, bałam się ryzyka i  czy to w ogóle ma sens. Było dobrze – praca od 8 do 16, potem do domu i z głowy. Wszyscy, którzy mieli swoje firmy straszyli mnie, że na…